Metaloskopia i metaloterapia cz. 9

Nie wszystkie metale działają jednakowo i nie u każdego te same. Chcąc się przekonać, który metal jest dla danego organizmu potrzebnym, należy przyłożyć blaszkę w którymkolwiek punkcie organu chorego i śledzić, jakie zajdą zmiany.

W szczęśliwszych wypadkach czucie i władza wracają w kilka lub kilkanaście minut, wraz z powiększeniem napływu krwi i podniesieniem miejscowej temperatury.

Niekiedy, tylko ten ostatni fakt ma miejsce, t. j. ciało pod metalem rozgrzewa się, pomimo, że czucie lub władza nie wracają. Wówczas należy jeszcze spróbować następnego dnia, czy inny metal nie będzie działał silniej – a jeśli nic, poprzestać na tym, który rozgrzewa; stosować go dłużej zewnętrznie i wewnętrznie pod postacią tlenków, i in. połączeń, a jest wszelka nadzieja, że zdrowie powróci.

Jednocześnie dwóch metalów próbować nie należy, ponieważ zwykle działanie ich paraliżuje się. Jeżeli jednak skutek przy użyciu metalu już wybranego jest słaby, trzeba próbować kombinacji z innym; są bowiem chorzy wrażliwi raczej na dwa a niekiedy nawet na trzy metale działające jednocześnie.

Specyficznych własności dla wszystkich organizmów żaden metal nie posiada – przeciętnie tylko powiedzieć można, że najwięcej działa żelazo, potem miedź, złoto, srebro, cyna, wreszcie platyna.

Trzeba jednak koniecznie wynaleźć metal, najsilniej na dany organizm działający, gdyż używając mniej odpowiedniego, możemy wprawdzie wywołać poprawę, ale nie stałą. Tak się zdarzyło profesorowi Charcot, który wyleczył dziewczynę z anestezji i ślepoty na barwy, używając złota, ale to wyleczenie było tylko chwilowe, i dopiero, gdy, przekonawszy się, że silniej działa srebro, użył srebra, – zdrowie wróciło w zupełności.

Comments

  1. By Reklama