Metaloskopia i metaloterapia cz. 5

Moje bliższe zapoznanie się książkowe z metaloterapią było spowodowane odkryciem związku, pomiędzy działaniem magnesu a wrażliwością hipnotyczną i moje zaś osobiste zetknięcie się z dr Burqiem nastąpiło na krótko przed jego śmiercią.

Doświadczenia te nie trafiły mi do przekonania; wykazały bowiem to samo co u większości innych: niedostateczne liczenie się z trudnościami psychologicznymi. Dumontpallier, kazał jednej ze swych pacjentek wstać z łóżka, stanąć tyłem w pewnej od nas odległości, uśpił ją rozkazem woli i ruchami rąk (rzucanie fluidu, przy którym powstawał wyraźnie szelest mankietów), następnie, również myślą, kazał iść naprzód aż do końca sali, wreszcie odwrócić się i wrócić do nas – co wszystko zostało spełnione. Ponieważ jednak, jak to sam przyznał, doświadczenie to było wykonane już poraź drugi czy trzeci, w tych samych warunkach, nie było więc wcale dowodem działania myśli; dowodem mogło być tylko pierwsze doświadczenie, o ile było wykonane bez sugestii domyślnej – co wcale nie było dla mnie pewnym. Ale przy tych doświadczeniach odniosłem inną korzyść, mianowicie poznałem Burq’a i byłem świadkiem próby, która utkwiła mi w pamięci, rzucając jasne światło na błędy metodologiczne, popełniane przez Dumontpalliera a nawet przez samego Burq’a, uznającego magnetyzm, ale nieznającego wcale psychologicznej strony kwestii.

Comments

  1. By Reklama