Metaloskopia i metaloterapia cz. 3

Dlaczegóż jednak stało się przeciwnie?

Przyczyny były podwójne: zewnętrzne i wewnętrzne. Pierwsze polegały przede wszystkim na zjawieniu się Psychoterapii, która osłabiła, bardzo już ustalone metody lecznicze, takie jak elektroterapia a zabiła całkiem, tak b. nieustalone jak metaloterapia, zgodnie z przysłowiem francuskim, orzekającym, że: „lepsze jest wrogiem dobrego”. Psychoterapia wydała się lepszą od Metaloterapii i dlatego tę ostatnią porzucono, niemal bezpośrednio po jej urzędowym uznaniu.

To był powód zewnętrzny. Wewnętrzny zaś polegał na owych trudnościach, związanych z samą naturą przedmiotu, o których mówiłem na wstępie.

Rzecz gorsza, a w dodatku zawiła: czyż nie powinna była ustąpić przed lepszą a prostszą?

Sugestią była lepszą, bo szła dalej, odpowiadając wszelkim życzeniom; a była prostszą, bo nic wymagała żadnej pomocy dodatkowej i można nią było szafować bez zastanowienia i bez kłopotu.

Mylono się. W ten sposób pojęta sugestia, musiała prędzej czy później sama spowodować swój upadek. I w niej bowiem myślenie było potrzebne; a w dodatku było potrzebne całkiem inne myślenie, niż to, do jakiego przywykł lekarz, przy zastosowaniu dawnych metod – było potrzebne myślenie psychologiczne, oparte na uwzględnieniu całkiem innych czynników. Tych nie uwzględniono, bo to było jeszcze przedwczesne, sugestię przeceniono, stosowano niewłaściwie, i doznano zawodu; lepsze, okazało się w pewnym względzie gorszym od dobrego – ale tymczasem dobre już poszło do kosza i zostało całkowicie zapomniane.

Comments

  1. By Reklama