Metaloskopia i metaloterapia cz. 19

Z powyższymi efektami zasługuje na porównanie to, co przed laty kilkudziesięciu zauważył Chardel na jednej ze swoich pacjentek: miała ona szczególny wstręt do złota, nawet wtedy, gdy je tylko zbliżano; mniej ją drażniła miedź, a jeszcze mniej srebro – ale zawsze metale były przykre.

Złoto, nawet wtedy gdy jest metalem czynnym, a więc pożytecznym dla danego organizmu nerwowego, działa silnie, paląco i drażniąco. Trzeba więc, używając go, robić przerwy, ażeby dać nerwom wypocząć.

Jasnowidząca z Prevost, o której w swoim czasie tak wiele pisano, a której zeznania, uważane wyłącznie za halucynacje, dziś muszą być brane pod uwagę – doznawała silnych wstrząśnięć w calem ciele, trzymając żelazo w lewej ręce a miedź w prawej. Nic dziwi mnie to dzisiaj, ponieważ widziałem podobne efekty wywołane samem przyłożeniem moich rąk do krańców krzyża, lub do krzyża i do końca stopy.

Taż sama lunatyczka czuła silny prąd galwaniczny wstępujący ku górze, gdy jej dano w jedną rękę oba powyższe metale. Nie było to złudzeniem, skoro dziś powstawanie takich prądów wstępujących przy metaloskopii stwierdzono przyrządami.

Comments

  1. By Reklama